Egipt : Sharm el Sheikh/ Nabq Bay
(czytano: 1006 razy)
Turnus: 29.09.2009r. - 06.10.2009r.
Rehana Resort
- Hotel:
- Położenie: 4/5
- Pokoje: 4/5
- Czystość i obsługa: 4/5
- Posiłki: 4/5
- Wrażenia ogólne: 4/5
- Średnia ocena hotelu: 4
- Miejscowość:
- Rozrywka: 4/5
- Restauracje i puby: 4/5
- Życie nocne: 4/5
- Wrażenia ogólne: 4/5
- Średnia ocena miejscowości: 4

-
Do Sharm lecieliśmy liniami Memphis. Podróż ogólnie w porządku, poza 2-godzinnym opóźnieniem i międzylądowaniem w Warszawie, o którym nie wiedzieliśmy. W drodze powrotnej mieliśmy zmianę linii lotniczych (moim zdaniem korzystną) na Air Cairo.

-
Rehana Resort to naprawdę przyjemny hotel. Pokoje duże i przyzwoite. Mieliśmy mały problem z drzwiami tarasowymi, ale obsługa szybko go rozwiązała. Na terenie hotelu dużo zieleni, dzięki czemu trochę lżej odczuwa się wysokie temperatury i ogólnie otoczenie jest przyjemniejsze. Kilka kompleksów basenowych i barów, czyli dla każdego coś miłego :). Co wieczór animacje- każdego dnia inne, prowadzone przez naprawdę fajną ekipę, która zachęca gości do aktywności w ciągu dnia (water-gym, nauka tańca, darty).

-
All inclusive. Trzy posiłki- spory wybór, jednak codziennie taki sam, za wyjątkiem kolacji, do której na zewnątrz restauracji przygotowywane było codziennie coś ekstra. W czasie pobytu mieliśmy możliwość skorzystania z dwóch restauracji a la carte- włoskiej i orientalnej. Bardzo polecam tę drugą ze względu na lokalizację na dachu lobby, skąd jest widok na hotel oraz morze. W ciągu dnia w jednym z barów przy basenie serwowane są frytki i hot dogi dla większych głodomorów :) Jeśli chodzi o klątwę Faraona to zależy od osoby- osobiście jadłem i piłem wszystko (nawet z lodem) i nie miałem żadnych dolegliwości.

-
Nabq to typowo hotelowy region, gdzie oprócz hoteli można znaleźć kilka kawiarenek i małych sklepików, do których właściciele bardzo bardzo chętnie zapraszają. Można też pojechać do Naama Bay- pobliskiej miejscowości o większym zagęszczeniu sklepików, straganów itp. Polecam przejażdżkę busikiem (1$), którym jeżdżą miejscowi mężczyźni do pracy (ok.30 min). Można po drodze pooglądać trochę widoczków. Z początku wydawało nam się to trochę niebezpieczne, ale jest naprawdę spoko. Polecam też uzbroić się w cierpliwość, jeśli ktoś zamierza ulegać wszystkim namowom na wstąpienie do sklepików choćby po wizytówkę, bo taka wizyta może trwać nawet pół godziny, a jeśli nic się nie kupi, to można narazić się na spory gniew właściciela.

-
Do domu wracałam z żalem, że to już koniec, więc z czystym sumieniem mogę polecić i hotel i rejon. Polecam też wycieczkę do Jerozolimy- bardzo ciekawe doświadczenie kulturowe, oraz oczywiście nurkowanie, bo gdzie indziej można zobaczyć takie cudowne rafy koralowe.










Komentarze:
Spodobała się relacja? Kliknij poniżej!
podoba mi się!Relacja spodobała się
5 użytkownikom!